„Wawel Zaginiony". Relacja z nadzwyczajnego wyjścia sekcji NPH

W Krakowie wszystkie drogi prowadzą na Wawel. Dlatego też nowy semestr w działalności Sekcji Nauk Pomocniczych Historii KNHS rozpoczął się od obejrzenia ekspozycji „Wawel Zaginiony".

Członkowie Sekcji udali się na Zamek Królewski w dniu 7 marca 2014 roku. Trochę niedoceniona przez turystów wystawa jest gratką dla wszystkich tych, którzy interesują się historią Zamku Wawelskiego, archeologią, rzeźbą, wystrojem pałaców królewskich czy wreszcie architekturą. Trudno jest ogarnąć wszystkie niuanse wynikające z mnogości prezentowanej treści. Wszystkie wątpliwości studentów starała się rozwiać Pani dr Beata Kwiatkowska-Kopka, kierownik Działu Rezerwatów i Lapidarium, która zgodziła się oprowadzić Sekcję po wystawie.

Zwiedzanie rozpoczęło się od modelu przedstawiającego XVIII-wieczną zabudowę wzgórza wawelskiego. Rekonstrukcja przedstawiała m.in. miasteczko wawelskie, wyburzone przez Austriaków po rozbiorach. Wznosiły się tam kościoły św. Michała oraz św. Jerzego wraz z innymi zabudowaniami. Członków sekcji zainteresowała kwestia położenia skryptorium na Wawelu, a konkretnie kwestia jego precyzyjnego położenia. Trudno jest dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie, choć być może znajdowało się w części rezydencjonalnej.

Najważniejszym obiektem na wystawie jest Rotunda śś. Feliksa i Adaukta (Najświętszej Marii Panny), jedna z najstarszych budowli piastowskiego państwa polskiego. Została zrekonstruowana w latach 1917–1918 przez Adolfa Szyszko-Bohusza. Trwają dyskusje badaczy na temat przeznaczenia i konstrukcji budowli. Według jej odkrywcy rotunda miała być jednokondygnacyjna co dla późniejszych znawców tematu nie jest już takie oczywiste. Choć zwiedzający byli we wnętrzu Rotundy tylko przez chwilę, mogli poczuć  klimat historiozoficznej zadumy.

Szczególną uwagę przykuły relikty przedromańskich murów z częściowo uszkodzonym X-wiecznym pochówkiem, materiały codziennego użytku mieszkańców dworu wawelskiego, płyta nagrobna z (prawdopodobnie) wyobrażeniem drzewa życia, pochodząca z tzw. przedromańskiego kościoła „B", fundamenty kuchni królewskiej, a także wyroby ceramiczne oraz dwa modele gotyckiej katedry z XVI wieku i psałterii fundacji Jana Długosza (XV wiek).

Wreszcie oczom członków Koła ukazały się stosunkowo nowe sale ekspozycyjne, w których to prezentowane są elementy architektoniczne pochodzące z wystroju renesansowego pałacu, odnalezione w czasie niedawnych prac archeologicznych. Na zakończenie Pani Doktor oprowadziła zwiedzających po zbiorze kafli z XVI-XVII wieku, pochodzących z pieców Zamku Królewskiego.

Zwiedzenie wystawy z pewnością poszerzyło wiedzę i horyzonty myślowe członków Sekcji. „Wawel Zaginiony" z racji swoich walorów poznawczych jest godny poświęcenia mu uwagi, wartość ekspozycji jest nie do przecenienia. Warto polecić go każdemu, kto jeszcze go nie odwiedził, zwłaszcza studentowi historii.

Sekcja składa gorące podziękowania Pani dr Beacie Kwiatkowskiej-Kopce za merytoryczny komentarz oraz swojemu opiekunowi Panu mgr. Jakubowi Rogulskiemu za pomoc w organizacji tego wyjścia.

 

Artur Wójcik

Data opublikowania: 06.05.2014
Osoba publikująca: Justyna Gałuszka